Ciekawość jest wrogiem badań

Czy słyszałeś powiedzenie „perfekcjonizm jest wrogiem postępu”?

W naszej wyobraźni możemy być Elon Musks. Jesteśmy miliarderem rozwiązującym problemy z tysiącami retweetów. Możemy być innowatorami z nieskończonymi zasobami i możliwościami.

Niestety w prawdziwym świecie zasobów jest niewiele. Istnieje wielu przeciwników zdrowego rozsądku, takich jak magnaci naftowi i firmy farmaceutyczne.

Jak tworzymy świat, w którym wszyscy ludzie mogą czerpać korzyści z naszego społeczeństwa najlepiej, jak potrafią?

Brzmi jak uzasadnione pytanie badawcze. Ale co powiedziałby na to mój profesor?

W tym semestrze biorę udział w seminarium z programu do spraw międzynarodowych. Cały kurs zwieńczenia oparty jest na indywidualnych projektach badawczych trwających semestr. Podejrzewam, że nie radzę sobie zbyt dobrze…

Dlaczego?

W ciągu ostatniego miesiąca starałem się znaleźć pytanie badawcze, które zadowoli mnie i mojego profesora. Wśród pomysłów, które zaproponowałem, były:

  • Jak głęboko zrozumieć osoby z różnych kultur i pomóc im zrozumieć nas? Jakie są ostateczne wytyczne?
  • Jak niska ekspozycja na przyrodę wpływa na zdrowie fizyczne i psychiczne ludności miejskiej w USA?
  • Jakie są możliwe skutki wspólnej sieci elektrycznej w Ameryce Północnej na gospodarkę Stanów Zjednoczonych? Czy wpłynie to na potencjał czystej energii?

Chcesz poznać odpowiedzi? Nie zdarzy się! Wszystkim otrzymałem tę samą odpowiedź: „zawęź to”.

Jaki jest cel badań?

Wierzę, że ludzie szukają rozwiązań problemu. Tak się składa, że ​​większość problemów jest niezwykle skomplikowana. Jak mogę stworzyć coś wartościowego, skoro badania są skoncentrowane i wąskie? Pozwól mi wyjaśnić.

Gdy szukasz np. Restauracji, jest to łatwe:

  1. Zrozum, co masz ochotę jeść i ile jesteś gotów zapłacić
  2. Dowiedz się, co jest w pobliżu
  3. Wyznacz trasę

To samo dotyczy faktów. Rzeczy, które gdzieś już są znane, są właśnie gromadzone w jednym miejscu. Jakaś Wikipedia.

Ale co się stanie, gdy zadasz pytanie „Co, jeśli”?

Rzeczy stają się trudne.

Co się stanie, jeśli zwiększę standardową długość wizyt lekarskich? W jakim stopniu pogłębi to ich wiedzę na temat problemów pacjentów? O ile zdrowsza będzie populacja? Jak wpłynie to na koszty, zaufanie, świadomość? Lista pytań jest długa.

Powrót do „Dlaczego?”

Ze swojej natury zadaję szerokie pytania, aby zobaczyć pełen zakres możliwości. Nie jestem zainteresowany pisaniem książki faktów. Takie informacje są dostępne na wyciągnięcie ręki (dzięki, Google). Chcę stworzyć coś cennego i coś, co działa! I zrób to, muszę wiedzieć o każdym aspekcie problemu badawczego.

W tym sensie ciekawość jest wrogiem badań, jakie znamy w środowisku akademickim.

Na szczęście szkoły zaczynają myśleć we właściwym kierunku. Niedawno Dartmouth College wprowadził Cluster Initiative z interdyscyplinarnymi zespołami wykładowców - doświadczenie w college'u w prawdziwym świecie.

Dzięki współpracy wydziału i ukierunkowanemu zatrudnieniu klastry zapewnią masę krytyczną i spektrum wiedzy specjalistycznej niezbędnej do kształtowania i pogłębiania zrozumienia złożonych problemów, pojawiających się problemów i przyszłych wyzwań społecznych.

Arsenij, przestań narzekać!

Szczerze mówiąc, są dwie rzeczy, które mogę dziś wykorzystać na swoją korzyść.

  1. Jako student Peter T. Paul College of Business and Economics biorę udział w wielkich projektach, które uczą życia, a nie podręczników. Na przykład kurs Marketing Workshop, w którym pracujemy w zespole z prawdziwym klientem, aby stworzyć udaną kampanię marketingową i zwiększyć świadomość marki. Robimy prawdziwe rzeczy! Obejście ograniczeń czasowych i budżetowych, udział w sesjach opinii 360º, „sprzedaż” naszej strategii.
  2. Dwutorowe oferty międzynarodowe do rozszerzenia podstawowej specjalizacji studentów, zachęcając ich do oparcia studiów na tym, co ich najbardziej interesuje. Mogę wykorzystać moje zainteresowanie ekonomią, procesami biznesowymi i marketingiem i zrozumieć je, aby stworzyć szansę badawczą. Dzięki podstawowej wiedzy, którą mi przekazano, mogę zagłębić się w każdą branżę i przyprawić ją cenną perspektywą międzynarodową.

Steve Jobs porzucił naukę, aby mógł chodzić na zajęcia, które mu się podobały, a nie na to, co było wymagane. Uważam jednak, że każdy uczeń, bez względu na to, jak zły jest jego system edukacji, może znaleźć sposób na pozostanie głodny i głupi (i ciekawy).

Wreszcie każda praca staje się bardziej ekscytująca pod koniec. Tak więc z pewnością podobają mi się wyzwania, które otrzymałem w ostatnim semestrze na UNH.

Zobacz stronę internetową →
Połącz →
Nie zapomnij klaskać .