EF Education Pierwszy projektant w centrum uwagi: Andy Cooke

Artysta graffiti, autor książek, współwłaściciel pizzerii i wyjątkowa marka, Andy opowiada o swojej dużej przeprowadzce do Szwajcarii i o tym, co to znaczy być projektantem w Education First
Zdjęcie Maree De Francesco

Jak dostałeś się do projektowania? Czy byłeś typem dzieciaka, który cały czas pisał w klasie?

Tak, bazgroły to mój punkt wyjścia - na biurkach, w zeszytach i wszędzie. Ale motocykle były moją ulubioną rzeczą, jeździłem na rowerach górskich i motocrossowych i właśnie w tym przede wszystkim byłem. W tym czasie moi nauczyciele powiedzieli mi, że powinienem rozważyć zaprojektowanie motocykla. Pomyślałem: och, fajnie, jeśli się tym zajmę, mogę zaprojektować fajne motocykle w niesamowitych częściach świata i jeździć cały dzień.

Ale kiedy dostałem się na uniwersytet i zacząłem studiować projektowanie produktów, nudziło mnie to. Nie obchodziło mnie żadne zajęcia, więc chodziłem na imprezy. W tym czasie zajmowałem się muzyką i DJ-em i zacząłem robić graffiti, co przypomniało mi, kiedy byłem młodszy, robiąc odręczne rysunki wyrazistych form literowych, tak jak na biurkach w klasie.

I nawet w tym momencie, gdy biegałem po mieście, malując na domach ludzi, na przypadkowych betonowych ścianach, nadal nie zdawałem sobie sprawy, że projektowanie graficzne to w rzeczywistości coś. Po prostu wiedziałem, że lubię formy literowe bardziej niż cokolwiek innego.

A potem zacząłem tworzyć ulotki dla punków, a wszystko to było po prostu typografią odręczną, trochę przypominającą majsterkowanie z lat 80.

Kto poprosił cię o zrobienie ulotki na pokaz punk?

Nikt. Znałem facetów, którzy promowali serial, ale tylko dlatego, że lubiłem zespół, pomyślałem: zrobię ulotkę. I podobało im się to, co zaprojektowałem i wykorzystałem. To była dla mnie niespodzianka. Zrobiło mi się z tego trochę wyżej, ponieważ pomyślałem: „Woah, moja praca jest tam. To prawda. ”I ciągle robiłem coraz więcej ulotek.

W tym czasie miałem przyjaciela Mylesa, o którym wiedziałem, że dużo projektuje i rysuje, ale nie wiedziałem, co dokładnie zrobił. Widziałem jego typografię i myślałem: wow, to wygląda naprawdę interesująco. Zapytałem go: co dokładnie robisz? Na jakie zajęcia chodzisz? Po tym, jak się dowiedziałem, wiedziałem: robi to, co powinienem.

Co najbardziej lubisz w projektowaniu?

Podoba mi się pomysł stworzenia czegoś, co wcześniej nie istniało. Możemy zrobić coś z niczego, zbudować coś, czy to pomysł, czy projekt. Cokolwiek by to nie było, tworzymy - nawet firmy. To mnie napędza. Lubię początek rzeczy, ponieważ jest nowy i ekscytujący. To surowe poczucie budowania, które lubię, niezależnie od tego, czy jest to biznes, czy zespół, cokolwiek by to nie było. Po prostu coś robię.

Jesteś więc rzemieślnikiem?

Tak, wytwarzanie. To właśnie lubię robić.

Co robiłeś, zanim przeprowadziłeś się do Lucerny?

Miałem studio projektowe o nazwie Pogoda w Stoke-on-Trent w Anglii. Realizowaliśmy duże i małe projekty obejmujące technologie cyfrowe, tożsamość i druk. W Stoke nie było wielu takich studiów projektowych jak my. Większość innych studiów była punktami kompleksowej obsługi - zajmowała się PR, marketingiem, projektowaniem graficznym, projektowaniem stron internetowych, a ludzie po prostu do nich chodzili, ponieważ byli szybcy.

Studio projektowania pogodyStudio projektowania pogody

Ale w Stoke coraz bardziej dochodziło do powstania kulturalnego, uznania dla sztuki i designu, którego wcześniej nie było. Nasze studio projektowe naprawdę uchwyciło tę falę i specjalizowało się w lokalnych klientach z branży artystycznej i kulturalnej, co dla nas było idealne jako projektanci - do wykonania przemyślanej, pięknej pracy. Naprawdę przemyślany, znaczący projekt.

Mam także dwie inne firmy, pizzerię o nazwie Klay (z Georgie Stanway i Paulem Wainwrightem) oraz agencję kreatywną EN (z Robem Fentonem i Tomem Edwardsem), w której sprzedajemy odzież do streetwearu, deskorolkę i graffiti, oraz galerię i warsztat drukarski. Mieszkając w Stoke uczyłem również na Staffordshire University.

Klay pizzeria i bar w Stoke-on-TrentWewnątrz zdjęcia 51–53 przechowuj wcześniej część EN. Agencja

Czego uczyłeś?

Reklama i zarządzanie marką.

A także miałeś grupę spotkań o nazwie Beers & Ideas?

Tak, zacząłem chodzić na spotkania sieciowe i wydarzenia projektowe w Manchesterze. Ale zacząłem się zastanawiać: dlaczego te dwa wydarzenia były oddzielne? Miałem pomysł, aby połączyć te dwa wydarzenia. Chciałem mieć sytuację z otwartym mikrofonem, w której ktoś mógłby wstać i powiedzieć: to kim jestem lub to jest mój pomysł i potrzebuję kogoś, kto by mi pomógł. Aby była bardziej dyskusją niż jednokierunkowym „Oto moja historia projektu”. Miało to zachęcić do dyskusji na otwartym forum.

Zacząłeś to z przyjaciółmi?

Przekazałem go kilku osobom, ale nikt nie wydawał się tak zainteresowany, więc po prostu powiedziałem: zrobię to sam. Skontaktowałem się z kilkoma miejscami, aby dać nam trochę miejsca, wystawić na to promocję. Miałem kilka wydarzeń Beers & Ideas w Manchesterze i kilka w Stoke, kiedy tam otworzyliśmy studio. Chciałbym zrobić jeden tutaj w Lucernie, jest to raczej koncepcja niż przywiązanie do jednego miejsca. W Anglii robiliśmy to w różnych miejscach - w galerii, sklepie z piwem rzemieślniczym, klubie nocnym i barze. Tak długo, jak istnieje sposób na wyświetlanie i czat, możemy to zrobić.

Co Szwajcaria pozwala ci na to, że Anglia tego nie zrobiła?

Możliwość bycia wolnym. Szwajcaria pozwala mi tworzyć życie, w którym naprawdę lubię żyć. Jest tu cicho i pozwala mi skupić się na swoim rzemiośle. Tak, byłem dużą częścią kreatywnej społeczności w Stoke. Wraz z rówieśnikami pomogłem zmienić krajobraz twórczy. Ale w Lucernie mam szansę odpocząć, stworzyć. Po powrocie do Stoke zawsze czułem się trzaskany, ale w Szwajcarii kreatywne pomysły wydają się przychodzić znacznie łatwiej.

Zdjęcie Maree De Francesco

Jak według ciebie życie tutaj wpływa na Ciebie jako projektanta?

Moje pierwsze pytanie do rekrutera dotyczące tej pracy brzmiało: „Gdzie kurwa jest Lucerna?”. Ale wokół nas jest świetny design, jest widoczny w czcionkach, plakatach reklamowych i sklepach. Grafika jest w DNA Szwajcarii, a jeśli chodzi o to, czego potrzebuję, aby wpłynąć na mnie i zaspokoić tę część mojego mózgu, w Lucernie to więcej niż wystarczające.

Niedawno pojechałeś na wycieczkę badawczą do Chin. Co tam robiles

Próbowałem dowiedzieć się więcej o EF w Chinach. Uzyskaj podstawowe zrozumienie kultury i jej działania. Jako projektant marki i biała osoba muszę wziąć pod uwagę wiele względów kulturowych dla tego bardzo odmiennego rynku. Nie mogę podejmować wszystkich kreatywnych decyzji, ponieważ nie jestem chińskim konsumentem. Musiałem porozmawiać, aby odwiedzić szkoły, usiąść na zajęciach i odkryć, co naprawdę jest EF. Poszedłem na jedną misję: zrozumieć i przekazać to zrozumienie z powrotem do studia, aby stworzyć coś odpowiedniego, co działa.

W każdym projekcie najważniejszą częścią są badania. Wielu projektantów wskakuje do projektu, nie rozumiejąc, kim jest klient ani na czym polega problem, ale tylko wtedy, gdy naprawdę rozumiemy, możemy zaprojektować. Nie możemy projektować wyłącznie z intuicji. Nie ma znaczenia, jak bardzo chcemy być artystami, jesteśmy komercyjni. Jeśli nie mieliśmy wpływu biznesowego, ponieśliśmy porażkę. Dzięki badaniom możemy uzyskać lepsze pomysły, lepsze projekty i większy wpływ.

Jak wygląda dla Ciebie normalny dzień?

Mam naprawdę krótką drogę dojazdową, jak 120 sekund dojazdy do drzwi [śmiech]. Nie inaczej jest w normalnym dniu, zanim się tu przeprowadzę. Wstaję, wchodzę do studia, przeglądam moją listę rzeczy do zrobienia i tak to wygląda.

Widok z mieszkania Andy'ego w porze kolacji

Widzę, że twoja lista rzeczy do zrobienia jest napisana na papierze, a nie w aplikacji. Dlaczego?

Cały czas mam tak dużo na głowie. Chociaż nie miałbym tego w żaden inny sposób, po prostu odłożenie rzeczy na papier pomaga mi zapamiętać, co muszę zrobić.

Przez ostatnie dwa lata korzystałem z Mark + Fold; robią piękne pamiętniki i zeszyty. Dobrze zaprojektowany, dobrze wydrukowany, dobrze wyprodukowany papier. Ludzie kupują mi inne zeszyty, ale rzadko ich używam. Jestem naprawdę stworzeniem przyzwyczajenia.

Z jakiej pracy jesteś najbardziej dumny?

Moja ostatnia książka „Projektowanie graficzne dla sztuki, mody, filmu, architektury, fotografa, projektowania produktu i wszystkiego pomiędzy”, zbiór spostrzeżeń z pracowni na całym świecie na temat projektowania. To było świetne ćwiczenie w kurowaniu czegoś. Mając jakiś znak na temat tego, co robią inne kreacje i dlaczego to robią.

Kiedy ten pierwszy egzemplarz pojawił się u progu, byłem jak „Wow”. Stworzenie książki zajęło 18 miesięcy - w tym jej projekt. Pracowałem późno wieczorem i w weekendy, aby to zrobić, a także pomagało mi kilku projektantów w moim ostatnim studiu. Właściwie wiele osób mi pomogło. Dla mnie tworzenie czegokolwiek to sport zespołowy. Ani jedna osoba nie może zrobić wszystkiego.

Zdjęcie Maree De Francesco

O czym będzie kolejna książka?

Interesuje mnie napisanie książki o własnej inicjacji w branży kreatywnej. Dlaczego ludzie tworzą projekty pasji, co w ogóle motywuje ich do tworzenia? Czy wynika to z ich wiedzy na temat projektowania lub rzemiosła, czy może dlatego, że może wywrzeć wpływ na ludzi lub przemysł? A może tworzenie jest tylko kwestią zaspokojenia ego? Jaka jest wewnętrzna motywacja? Właśnie to chcę zbadać w następnej kolejności.

Andy Cooke jest zintegrowanym dyrektorem artystycznym w centralnym studiu kreatywnym EF. Śledź go @thisisandycooke