Pięciu pionierów badań nad seksem, których prawdopodobnie nigdy nie słyszałeś

Richard von Krafft-Ebing i jego żona Marie-Louise.

Nowa seria Showtime Masters of Sex rzuca światło na dwie niezwykłe postacie z historii seksuologii, Williama Mastersa i Virginię Johnson. Chociaż większość z nas może nie zdawać sobie sprawy z ich barwnej historii, przynajmniej słyszeliśmy wcześniej o „Masters and Johnson”. Wraz ze słynnym Alfredem Kinsesem byli ikonicznymi postaciami amerykańskimi w XX-wiecznych badaniach seksu, szeroko znanymi z unikania konserwatywnych konwencji, które trzymały naszych przodków w szafie erotycznej ignorancji.

Historia seksuologii jest jednak znacznie głębsza niż kilka charyzmatycznych postaci. Ich nazwiska mogą nie być nam tak znane, ale było wielu innych fascynujących badaczy wczesnego seksu, którzy pozostawili własne interesujące spuścizny, i nie zawsze całkiem pozytywne. Niektórzy z tych zapomnianych uczonych byli, podobnie jak Masters i Johnson, aniołami uzdrawiania seksualnego; jeszcze inni byli, szczerze mówiąc, draniami bigoterii.

Więc bez zbędnych ceregieli, pozwólcie, że przedstawię wam pięciu wczesnych seksuologów, o których (prawdopodobnie) nigdy nie słyszeliście ... przynajmniej nie tak.

1. Richard von Krafft-Ebing. Krafft-Ebing był austro-niemieckim psychiatrą, który w 1886 roku napisał książkę o nienormalnej seksualności. Jego encyklopedyczna książka na ten temat, Psychopathia Sexualis, jest absorbującym zbiorem studiów przypadków obejmujących każdy możliwy typ i kategorię dewiacyjnych pragnień seksualnych. Z jednej strony Krafft-Ebing przygotował grunt pod patologów do patologowania każdego, którego interesy erotyczne odbiegały od heteronormatywnych. Dzisiejszy paradygmat kliniczno-sądowy, w którym zwykle interpretuje się parafilie płciowe, można prześledzić bezpośrednio do niego. Z drugiej strony Krafft-Ebing opowiadał się za ludzkim zrozumieniem takich osób, widząc, że nie mają oni kontroli nad swoim własnym życiem seksualnym.

Uważał, że niektórzy mężczyźni cierpią na „satyriozę” (w zasadzie męskiego odpowiednika nimfomanii) i należy im wybaczyć nienasycony apetyt cielesny z powodu wad psychicznych i genetycznych prowadzących do pożądliwych ekscesów. Następnym razem, gdy przyłapie cię na oszukiwaniu, powiedz swojej żonie lub dziewczynie, że „urodziłeś się w ten sposób” (czyli satyr), i daj mi znać, jak ci idzie. Podejrzewam, że nie będziesz miał tyle szczęścia, co Krafft-Ebing, kiedy udało mu się całkowicie oddalić zarzuty o gwałt wobec niektórych mężczyzn, wyjaśniając naiwnym sędziom wyniszczającą chorobę satyriozy.

2. Havelock Ellis. W 1897 r. Ten uczony z południowego Londynu „pożyczył” (plagiat, jak twierdzą niektórzy) trochę pośmiertnej twórczości gejowskiego krytyka literackiego Johna Addingtona Symondsa i jest autorem jednej z pierwszych książek akademickich na temat homoseksualizmu. Zatytułowana Inwersja seksualna - która odzwierciedla pogląd Ellisa na gejów i lesbijki jako mający erotyczny lub „odwrócony” wzór przyciągania erotycznego - był to sympatyczny portret naturalności pragnień tej samej płci. Jednym z najważniejszych wkładów tego seksuologa było wyjaśnienie, że homoseksualizm jest orientacją psychologiczną, a nie tylko przypadkowym aktem seksualnym lub zachowaniem tej samej płci.

Nie wierzył osobiście, że geje i lesbijki są „zboczeńcami”, ale użył tego terminu, aby przekazać, w jaki sposób religijni moraliści błędnie postrzegali homoseksualistów i innych „dewiantów” jako celowo „przeciwnych temu, co słuszne”, ponieważ przez setki lat wcześniej zboczeniec, który kiedykolwiek kojarzył się z czymkolwiek seksualnym, był epitetem używanym przez heretyków i ateistów. Jednak po Ellisie termin ten przylgnął brutalnie do homoseksualistów, używany (prawie niewiarygodnie) nawet wśród psychoanalityków z lat 80. jako termin techniczny.

Ellis nie był pozbawiony swoich unikalnych zainteresowań seksualnych i był całkowicie otwarty na temat wielbienia „boskiego potoku”, jak go nazwał. Świętował swoją „urofilię” (miłość do moczu, a przynajmniej ludzi, którzy oddają mocz) i nie widział powodu, by to ukrywać. „Mogę być uważany za pioniera w uznawaniu piękna naturalnego czynu u kobiet, gdy jest on wykonywany w wyprostowanej postawie” - napisał w swojej biografii. „Nigdy nie było to dla mnie wulgarne, ale raczej idealne zainteresowanie, część nierozpoznanej jeszcze urody świata”. Kiedy przyjaciółka zapomniała torebki w swoim domu, zganiła ją w liście: „Ja bez sprzeciwu wobec pozostawienia płynnego złota. ”

3. Wilhelm Stekel. „Variatio delectat!” Stekel zachwycił się w 1930 r. Na stronach swoich koszmarnie zatytułowanych Aberracje seksualne. „Jak niezliczone są wariacje, które Eros tworzy, aby monotonna prostota naturalnego narządu płci była interesująca dla seksuologa.” To Stekel wymyślił kliniczny termin „parafilia”. Pierwsza część tego słowa, para-, to Greckie słowo „inne” lub „poza” i –filia przekłada się z grubsza na „kochanie”. Niektórzy seksuolodzy spierali się nad tym wyborem, zauważając, że „paralagnia” lepiej pasuje, ponieważ mamy do czynienia z pożądaniem (-lagnia) nie miłość.

Stekel, syn niepiśmiennego prawosławnego ojca żydowskiego, trenował krótko u Kraffta-Ebinga i byłym przyjacielem i apostołem Zygmunta Freuda. (Zerwał więzy z tym ostatnim po tym, jak Freud obwinił się o własną parafilię Stekela innemu psychoanalitykowi, Ernestowi Jonesowi. Jones zachował tajemnicę, niestety, i wszystko, co płynęło łódką Stekela, poszło z nim do jego grobu.) Książka Stekela jest wypełniona karnawałowym stylem badania kliniczne dewiacji seksualnych, które sprawiają, że te opisane w Psychopathia Sexualis jego mentora są oswojone w porównaniu.

Szczególnie interesował się naukowo fetyszyzmem po amputacji („akrotomofilia”). Wszechświat nie ma poczucia humoru, ale gdyby tak było, byłby to czarny humor. Ponieważ, aby uniknąć usunięcia własnej zgorzelinowej stopy z powodu cukrzycy, Stekel popełnił samobójstwo w wieku 72 lat, zaledwie dziesięć lat po tym, jak pochwalił spryt Erosa. Podejrzewam, że perspektywa osobistego pożądania przez gerontofilowego akrotomofila (przyciąganego do seniorów z amputacjami) nie była dla niego aż tak cudowna.

4. Kurt Freund. Znakomity teoretyk i badacz, głównym sławy Freunda był jego wynalazek maszyny do wykrywania erekcji (znanej również jako „pletyzmograf prącia”). Litera „n” w jego nazwisku jest ważna, ponieważ Freund był bardziej zainteresowany, ahem, namacalnymi twardymi faktami o seksualności, niż rozmytą psychodynamiką opracowaną przez podobnie nazwanego uczonego z Wiednia.

Na początku lat pięćdziesiątych Freund - ocalony z Holokaustu, któremu udało się uniknąć deportacji do obozów koncentracyjnych podczas okupacji hitlerowskiej - zwrócił się o pomoc do dziwnego problemu armii czechosłowackiej. Prosti rekruci udawali, że są gejami, aby uniknąć obowiązkowej służby wojskowej. Freundowi przyszło do głowy, że pojedyncza głupia erekcja żołnierza wobec całkiem nagiej kobiety lub brak jednej z nich zdradziłby jego ukrytą orientację seksualną. Szczegóły stały się bardziej skomplikowane w ciągu dziesięcioleci, odkąd opatentowano jego oryginalną maszynę do wykrywania erekcji, ale podstawy procedury pozostały w dużej mierze takie same: mężczyzna siedzi na krześle, jego penis jest podłączony do miernika erekcji, który może wybrać bardzo subtelne zmiany w tumescencji prącia (jest tak wrażliwy, że może wykryć wzrost objętości krwi mniejszy niż jeden centymetr sześcienny, którego większość mężczyzn nawet nie doświadczyłaby świadomie), a następnie pokazał losowe zdjęcia nagich modeli reprezentujących wyraźne erotyki kategorie. Tymczasem naukowiec mierzy to, co dzieje się ze sprzętem mężczyzny, gdy pojawiają się te zdjęcia.

Maszyna Freunda jest daleka od pierwotnego celu i jest dziś stosowana głównie w badaniach kryminalistycznych, w których stwierdza się pedofilię mężczyzn aresztowanych za przestępstwa seksualne z udziałem dzieci.

5. Albert Ellis. Bez związku z Havelockiem psycholog Albert Ellis jest najlepiej znany jako założyciel terapii poznawczo-behawioralnej. Ale w 1964 roku jego mało znana książka, Nymphomania: A Study of the Oversexed Woman, trafiła na półki i pozytywnie kapała mizoginią i homofobią. Współautorem Edwarda Sagarina Ellis doszedł do wniosku, że wśród nas chodzi kilka różnych podgatunków nimfomaniaków, przedstawiając kilka kolorowych okazów z własnej kliniki.

Weźmy na przykład „typ neurotyczny”, jak ilustruje młoda kobieta o imieniu „Gail”. „W ostatnich latach zwróciłem uwagę kilku homoseksualno-nimfomaniakalnych kryminalistów…” Ellis zaczyna swoją opowieść o Gail i jej mieszkającej w gejach BFF „Burt” . ”Dość powściągliwa Ellis wyjaśnia nam, w jaki sposób neurotyczna nimfomanka Gail była możliwa dzięki upartej odmowie Burt spania z nią, powodując, że była tak rozwiązła, jak chciała, ponieważ nie musiała się martwić, że Burt pozostawi ją dla bardziej atrakcyjnej kobieta.

Burt nie miał zainteresowania seksualnego Gail - w końcu był gejem - ale czym jest drobna zgoda pacjenta z gorliwym psychologiem, takim jak Albert Ellis, który chce udowodnić swój przypadek? „Gdyby chciała spróbować” - Ellis opowiada nam o swoich prywatnych rozmowach z Gail na temat jej nieodwzajemnionych pragnień wobec Burta - „nie było nic do stracenia w próbach uwodzenia Burta w heteroseksualność… [więc] oboje opracowaliśmy plan atak na heteroseksualne dziewictwo Burta ”. Zasadniczo Ellis poinstruował swojego niecierpliwego klienta, aby wsunęła ręce w spodnie od piżamy Burta, podczas gdy on spał w nocy - technicznie, zalecił napaść seksualną. Cała wątpliwa sztuczka, jak można się było spodziewać, była żałosną porażką, ale nie biorąc pod uwagę, że terapia konwersyjna może być absurdalnym śmieciem, Ellis obwinił niedostateczny wynik samolubstwa Burta, uznając jego „niepokoje”. Ellis narzekał na Burta: „i nie wykazywał skłonności, by przyjść na terapię”.

Śledź projekt PCC

Zdobądź monety PCC, aby zapłacić za rzeczy dorosłe / 18+. Bądź BEZPŁATNY i SZCZĘŚLIWY!

Strona główna jest tylko to: https://pccico.com/
Twitter: https://twitter.com/PornCorn_Video
Medium: https://medium.com/@pcorn
Telegram: https://t.me/PCCicoOfficial
Wsparcie e-mail: info@pccico.com

Wezwanie do działania

  • Daj temu artykułowi klaśnięcie , aby więcej osób mogło go zobaczyć.
  • Udostępnij ten artykuł na Facebooku i Twitterze.
  • Dołącz do nas tutaj na Medium!