Julia Hiser: Torowanie przyszłości medycyny poprzez badania

Julia Hiser jest naukowcem dla lokalnego startupu biotechnologicznego Charlottesville, Contraline. Contraline buduje wysoce skuteczną, niehormonalną i odwracalną męską metodę antykoncepcji.

Julia wiedziała, że ​​chce być inżynierem biomedycznym, odkąd była w gimnazjum, ale nie miała pojęcia, jak wykorzystać swoją wiedzę. Stając się aktywnym członkiem w budowaniu lokalnej społeczności biotechnologicznej, zbliżyła się do dyrektora generalnego Contraline i zaoferowano jej pracę, która pozwoliła jej dalej robić to, co kocha, pracować w laboratorium i dokonywać nowych odkryć. Oto jej historia.

Andy Page: Julia! Śmiało i przedstaw się.

Julia Hiser: Jestem Julia Hiser, niedawno ukończyłam University of Virginia jako inżynier biomedycy i mieszkałam w Wirginii przez całe życie. Pracuję jako naukowiec w lokalnym startupie biotechnologicznym, Contraline. Robię też pewne badania na boku w laboratorium chorób zakaźnych w UVA.

AP: Opowiedz mi swoją historię. Co cię tam doprowadziło?

Julia: Jestem najmłodsza z trójki i wszyscy w mojej rodzinie są inżynierami. Dorastając, oczekiwałem, że pewnego dnia zostaniesz inżynierem. Ale będąc ostatnim dzieckiem od wielu lat, chciałem się wyrwać i być innym. Chciałem realizować muzykę i rozwijać bardziej kreatywną stronę.

Przez całe życie miłość do muzyki tak naprawdę nigdy nie zajmowała tylnego miejsca, ale kiedy moja starsza siostra odbyła swoją pierwszą wycieczkę po UVA po studiach, słyszałem o inżynierii biomedycznej i szczególnie pamiętam, myśląc „Whoa! To istnieje? To brzmi jak najfajniejsza rzecz na świecie. Zrobię to ”.

Kiedy miałem dwanaście lat, wiedziałem dokładnie, co chcę zrobić. Brzmi absurdalnie, ale mogę przypomnieć sobie dzień, w którym po raz pierwszy usłyszałem o inżynierii biomedycznej w moim czasopiśmie z 2007 roku. Napisałem, że inżynieria biomedyczna była naprawdę fajna i tego właśnie chciałem się kiedyś nauczyć.

Odkąd zacząłem szkołę w UVA, a potem lepiej poznałem Charlottesville, to miasto było jak w domu. Kiedy byłem w szkole średniej i odwiedzałem tu moją siostrę, zawsze mówiłem coś w stylu „chcę tu kiedyś być”. Nawet wtedy to uwielbiałem! Jest tylko niematerialne poczucie energii w tym miejscu, to bardzo romantyczna rzecz.

AP: Opowiedz mi trochę więcej o Contraline i badaniach, które przeprowadzasz w UVA.

Julia: Contraline to startup, który wyszedł z badań w UVA i opracowujemy nową formę męskiej antykoncepcji. Jest to hydrożel do wstrzykiwań, który wchodzi do nasieniowodów i blokuje przepływ nasienia, ale umożliwia przepływ wszystkiego innego. Jest niehormonalny, odwracalny i trwały. Kiedy go uruchomimy, będzie świetną alternatywą dla wazektomii, a także nałoży na mężczyznę większą odpowiedzialność za kontrolę urodzin.

Zwykle mówię, że to trochę jak męska wkładka wewnątrzmaciczna.

Nigdy nie spodziewałem się, że będę pracować w Contraline. Zawsze. Kiedy dotarłem do UVA, zacząłem słyszeć o tej fajnej firmie, która zaczynała się i brzmiało: „Och, to niesamowite - czerpią pomysły z badań uniwersyteckich i znajdują sposoby na ich komercjalizację i tworzą firmę, która pracuje nad pierwszym produktem. . ”Ale nigdy nie spodziewałem się pracy w tym konkretnym obszarze badań medycznych.

Dzięki poznawaniu ludzi z lokalnego przemysłu biotechnologicznego w Charlottesville nawiązałem kontakt z Nikki Hastings, która założyła w Charlottesville firmę Hemoshear, która ma się naprawdę dobrze. Zaczęliśmy współpracować nad organizacją społeczną o nazwie Cville Biohub, a następnie włączyła się do zespołu Contraline jako dyrektor ds. Operacyjnych.

Podczas czwartego roku powiedziałem jej, że chciałbym zostać w Charlottesville i pracować przed pójściem do szkoły, a ona powiedziała, żeby pamiętać o Contraline.

Jeśli chodzi o badania, uwielbiam mokre laboratorium i pracę z komórkami - naprawdę drobiazgowe rzeczy i tego właśnie szukała Contraline, więc to było świetne połączenie!
 
AP: A twoje badania w UVA?

Julia: Jest zupełnie inaczej! Badam oporność na antybiotyki, a dokładniej subpopulację bakterii zwaną komórkami przetrwałymi. Zasadniczo, gdy trafisz na kulturę bakterii o wysokim stężeniu antybiotyków, teoretycznie zabija 99%. Pozostały 1% to subpopulacja, która może przetrwać i może tolerować to leczenie. Z czasem te populacje rozwijają mutacje genetyczne, które umożliwiają populacjom oparcie się leczeniu antybiotykami.

Od kilku lat pracuję w Papin Lab, który tworzy modele sieci metabolicznej w skali genomu: ramy obliczeniowe, które mogą przyjrzeć się całemu metabolizmowi organizmu i powiedzieć, jak dobrze mikrob przetrwa w oparciu o pewne zaburzenia środowiska . W ten sposób możemy zacząć opowiadać o tym, co dzieje się w tych stanach metabolicznych presji.

To naprawdę fajny projekt! Na pewno było trochę krzywej uczenia się, ponieważ wiąże się to z dużą ilością obliczeń, ale jak dotąd było to naprawdę satysfakcjonujące doświadczenie.

AP: Dlaczego inżynieria biomedyczna? A co z tym utrzymuje cię?

Julia: Mój tata bardzo się rozchorował, kiedy byłem w szkole podstawowej, więc spędziłem z nim prawie całe cztery miesiące w szpitalu. W naprawdę dziwny sposób bardzo podobało mi się środowisko szpitalne. Było tyle rzeczy, które fascynowały mnie w systemie opieki zdrowotnej

W tym samym czasie brałem również udział w pierwszej lekcji nauk przyrodniczych i właśnie zaczęliśmy rozmawiać o kwasach nukleinowych, białkach i wszystkich elementach składowych życia. Pomyślałem, że to takie fajne.

Potem zacząłem studiować chemię i biologię i wszystkie te rzeczy po prostu się połączyły. Zacząłem widzieć, że te studia nie były tylko pojedynczymi dyscyplinami, ale wszystkie były ze sobą powiązane. Nie chciałem po prostu iść ścieżką fizyki, chemii lub informatyki.

Inżynieria biomedyczna łączyła te wszystkie rzeczy na wiele różnych sposobów.

Ma także zdolność do naprawdę zmieniania i ulepszania ludzi, a jednocześnie, jeśli nie jesteśmy ostrożni, naprawdę szkodzimy temu, jak ludzie żyją.

Ostatecznie w rozwiązaniach, które można znaleźć, jest niesamowity potencjał i chcę być tego częścią.

AP: Czego chciałbyś, żeby więcej osób wiedziało o twojej pracy, którą wykonałeś?

Julia: Chciałbym, żeby ludzie zdali sobie sprawę z tego, jak naprawdę dostępne są te koncepcje. Wiele razy, gdy ludzie pytają mnie o to, co robię i mówię, że jestem inżynierem biomedycznym pracującym dla startupu biotechnologicznego, widzę, że natychmiast to sprawdzają. Myślę, że mógłbym to zinterpretować jako wycieczkę ego, że robię to, o czym oni nie wiedzą, ale to głupie i szczerze mówiąc nieprawda. Nie sądzę, że rzeczy, które robię, są trudne. Myślę, że jest dużo żargonu, aby się obejść, a piętno wokół badania jest „trudne”. W ten sam sposób wiele osób obawia się kodowania. Nie chodzi o to, że kodowanie jest z natury trudniejsze niż inne badania, ludzie po prostu myślą, że tak jest i trudno jest zacząć.

Te „twarde” badania nie są bardzo dalekie od nich intelektualnie lub koncepcyjnie. To tylko kwestia nawiązania kontaktu z rzeczami, które już znasz.

AP: Co najbardziej lubisz w tym, co robisz?

Julia: Będąc w środku, zdecydowanie. Przez pierwsze dwa lata studiów pracowałem jako doradca obozowy i dosłownie mieszkałem na zewnątrz. Dzięki biotechnologii cały dzień pracujesz w białych laboratoriach bez okien. Nie możesz robić hodowli komórkowej na zewnątrz, to nie jest sterylne.

AP: Wiedząc, co teraz wiesz. Jakiej rady udzieliłbyś komuś, kto był na podobnym stanowisku cztery lata temu?

Julia: Kiedy myślisz o pójściu na studia. Nie martw się o swoją wydajność, nie martw się o to, co robią wszyscy inni, ani o to, jak oceniają się twoje oceny. To zabrzmi głupio i klikująco, ale dowiedz się, jakie masz pytania na temat świata. Ponieważ badanie tych pytań jest miejscem, w którym znajdziesz to, co naprawdę lubisz robić.

Nienawidziłem studiować inżynierii na pierwszym roku. Po pierwszym semestrze próbowałem przenieść się do szkoły muzycznej w Nashville, ponieważ nie tego się spodziewałem.

Jeśli zawsze myślisz o tym, jak się zestawisz z innymi, zawsze będzie o tobie, nie chodzi o świat. Nie myślisz o tym, jak twoje dary, talenty, umiejętności i możliwości przenikają się, aby uczynić świat lepszym.

Zacznij szukać tego, co Cię interesuje - nawet jeśli nie jesteś w tym tak dobry, jak chcesz.

AP: W porządku, teraz kilka szybkich pytań do Charlottesville. Ulubiona restauracja?

Julia: Oh - to takie trudne. Zmienia się dla mnie w zależności od dnia, ale powiem, że moim ulubionym znaleziskiem w restauracji Charlottesville jest Barbies Burrito Barn. To mały dom, tuż za rogiem browaru Champion. Kiedy wchodzisz, masz otwartą kuchnię koncepcyjną i jest tam ta kobieta, Barbie, która przygotowuje jedzenie.

Menu jest bardzo proste, wszystko jest naprawdę tanie, a wszystko, co do tej pory miałem, było niesamowite.

AP: Ulubione miejsce spotkań?

Julia: Powiedziałabym, gdy byłam w studiu Grit Coffee na Elliewood Ave. Teraz, po ukończeniu studiów, zdecydowanie Common House. Zwłaszcza latem na dachu nic nie przebije miłego wieczoru.

AP: Ulubiona aktywność na świeżym powietrzu?

Julia: W mieście zdecydowanie na rowerze. Poza miastem, spływy kajakowe!